|
Blog > Komentarze do wpisu
KURZE PRZYSZŁAM POPRZEGANIAĆ
Mało mnie tu ostatnio, za to dużo w realu. Wypadałoby jednak kurz omieść w tej chałupce wirtualnej, pajęczyny poprzeganiać, wywietrzyć. Wpadłam więc na chwilkę, zajrzałam do statystyk i... Kurzu brak. Przychodzicie, omiatacie, ożywiacie. Sąsiedzi, przyjaciele, goście stali i przypadkowi. Dziękuję. Wciągnęła mnie ta moja praca słuchawkowa na dobre. Sylwestrowe popołudnie do dwudziestej drugiej spędziłam tłumacząc klientom jak doładować, jak sprawdzić, jak skonfigurować, dlaczego nie działa i do kiedy jest ważne. Myślałam, że kiedy jak kiedy, ale tego dnia odpuszczą. Książkę sobie przygotowałam, krzyżówek nakupiłam, pierniczków torbę zapakowałam i postanowiłam wytrwać. Tymczasem poszaleli ludziska. Jeszcze nigdy nie było tylu dzwoniących. Minutę przed końcem, kiedy cały kraj powinien być zajęty chłodzeniem szampana, jeszcze wisiało na linii kilku desperatów. Nic to - pomyślałam - za to Nowy Rok od rana będzie spokojny. Bo oczywiście pracowałam od siódmej. Po co się wysypiać? Twarda wiedźma obejdzie się bez snu. Pierwszy telefon był krótko po siódmej. A potem poszło lawiną. Okazało się, że w nocy siadł wszystkim krajowy roaming - konieczny, żeby korzystać z usług naszej sieci, która wciąż jeszcze posiłkuje się nadajnikami ERY. Telefony przestały działać, mus był w nich pogrzebać i ustawić co należy. A w celu ustawienia większość wydzwania na infolinię. I każdego trzeba było za rękę, krok po kroku przeciągnąć przez menu w telefonie. Komórkowcy dzielą się na kumatych i niekumatych. Ci pierwsi, nawet jak sami nie zakumają, szybo łapią co się im mówi i dają sobie radę. Ci drudzy dzielą się dalej na tych, którzy boją się telefonów i każde kliknięcie to dla nich jak skok na głębinę, oraz na tych, którzy pojęcia nie mając o co w tym chodzi, sami naciskają co popadnie wierząc, że w końcu wszystko uda się samo. Na przykład kompletne, całkowite, nieodwracalne zablokowanie karty SIM. Nie wiem, którzy są gorsi. Konfiguracja telefonu z tymi pierwszymi trwa nieraz godzinę, ale jeśli wystaczy im cierpliwości do własnej niekumatości i zaufania do konsultanta, mogą się potem cieszyć sprawnie działającym telefonem. Ci drudzy dzwonią dopiero wtedy, kiedy uda im się już wcisnąć wszystko, co się da i nijak nie można dojść, co i dlaczego jest sknocone. Z tymi konfiguruje się szybciej, ale pod warunkiem, że uda się ustalić, co nie działa i dlaczego. A mozliwości jest dużo. Jest jeszcze jedna grupa komórkowców niekumatych. To niekumaci mający za złe. Jeśli nie działa tak, jak chcą, nie przyjmują do wiadomośći, że to można naprawić. Znaczy przyjmują, ale uważają, że powinien to zrobić konsultant przełączając gdzieś u siebie jakieś kabelki. Taka zdalna obsługa klienta. Sami nie zamierzają nawet próbować. Bo nie. Bo się zawiedli. Bo miało działać. Bo ich oszukano. Bo nas obsmarują w gazetach. Bo na policję. Bo do sądu. I nieważne, że nie odbierają połączeń, bo na przykłąd włączyli przekierowanie, albo wyciszyli dzwonek, albo po każdej rozmowie wyłączają telefon, żeby bateria się nie wyczerpywała. Nieważne, że po dziesiątym wpisaniu przypadkowej kombinacji cyfr zamiast kodu PUK karta jest do wyrzucenia. My mamy obowiązek to naprawić. Natychmiast. Bo jak nie, to obsmarują. I na policję. Różne mają ludziska problemy. Jeden z klientów na przykład zadzwonił i zakomunikował zdenerwowanym głosem: - Nie mogę wyjść z telefonu! sobota, 02 stycznia 2010, babajaga7911
TrackBack
Komentarze
babciabezmohera
2010/01/02 17:08:48
Lomatko kochana! To chyba ja jednak z tych nieco bardziej kumatych jestem, nie taki całkiem laik... ;))
2010/01/02 18:44:33
jasne że bywamy, jasne że!
najlepszego w następnym roku... cmok, cmok! 2010/01/02 19:04:57
W NOWYM ROKU 2010 ŻYCZĘ CI
W Styczniu radości W Lutym miłości W Marcu pogody A w Kwietniu swobody Maj niech zakwita Czerwiec niech bryka Lipiec przypali Sierpień rozpali We Wrześniu- szczęścia bez liku Tak samo w Październiku Niech Listopad zauroczy A Grudzień miło zaskoczy Roku tego Nowego 2010 życzę szalonego!!!... 2010/01/17 09:34:22
Zaglądam, zaglądam... kurze niby poprzeganiane ale echo caly czas tłucze się po kątach i gra w berka z pustką... ;(
2010/01/18 13:31:17
Ech... aleś Ty zapracowana... :(
Wpadaj częściej te kurze przecierać :) |