Zakładki:
A TU WEJŚĆ TRZEBA
GOŚĆ W DOM
JĘDZOWE KĄTY
PO DRODZE
PO SĄSIEDZKU
PORTY I PRZYSTANKI
|
czwartek, 22 września 2011
...
Kto to widział, żeby nauczyciel przychodził na lekcje nieprzygotowany? Uczeń - tak. Jego uczniowskie prawo zapominać, olewać i ponosić konsekwencje dziennikowe. Ale nauczyciel? No kurna, a skąd ja mam wziąć podręcznik, jak w żadnej realowej księgarni nie ma? Wszędzie zgodnie zeznają, że nie dowieźli, bo w magazynach brak. A baba trzy lata temu, będąc obrażoną na szkoły po całości, wszystko, co miała, wywaliła. Coby półki zluzować i porządek wreszcie zaprowadzić. Byłam przekonana, że wszystko jest możliwe, oprócz powrotu na łono oświaty wyświechtane. Nic to, przyjdzie mi po matriksie polatać i z dostawą pod nos opłacić. A swoją drogą nieoczekiwanie przyjemny to powrót. Po doświadczeniach ze szkoły poprzedniej ta obecna wydaje mi się rajem dla nauczycieli. I uczniów. Bo tak: drugiego września, pierwszego dnia nauki, baba do szkoły przyszła, a jakże, ino jej się coś pomieszało i godzinę nie tę obstawiła, co należy. Jej lekcja właśnie minęła. Baba zdenerwowała się do brzusznych boleści, bo to wreszcie pracę dali, a ona nawaliła, a tu spokój. Ludziska się ino dziwujące, czego baba taka nerwowa. Chyba znowu lubię uczyć. Tym bardziej, że po tylu latach wreszcie się dorwałam do mojej ukochanej plastyki. Jest super.
poniedziałek, 19 września 2011
NO PRZECA DZIŚ NIE NIEDZIELA
Kurna, poniedziałek. A gdzie się podziała niedziela? Przez tę sobotę zajętą sobotnie wolne się dzień spóźniło i zaraz po nim zrobił się poniedziałek. Takie wynaturzenie kalendarzowe. No dobrze, dobrze, do kolejnej niedzieli czekać nie będę. Mam wolną środę :) No bo to nie tylko to, że ja muszę chwilę znaleźć, bo uczciwie przyznaję, że mam ich spory zapas, ale jeszcze komputer wolny na dłużej niż ta godzinka niezbędna do posunięcia gier do przodu potrzebny. A to już nie takie proste. Dziecię mus jest spacyfikować. Ostatnio kaszlące, więc pozaszkolne, więc lekcji nieodrabiające, więc kurczowo ściskające mychę i słuchawki do uszu mające przyrośnięte.
piątek, 16 września 2011
SIĘ ROZLAZŁY
W sensie że godziny. Wolne godziny się gdzieś porozłaziły i ani wczoraj, ani dziś ich połapać nie zdołałam. Jutro od rana sprzątamy świat, więc pewnie też komputer będzie skazany na bezbabojagowo. A pisać się chce. Może niedziela?
środa, 14 września 2011
SZAST PRAST
Łomatko, ale pajęczyna! Dziś ino mietłą omiotę, a jutro mam wolne, dziecię rano do szkoły wyekspediuje i poopowiadam :)
środa, 31 sierpnia 2011
piątek, 01 lipca 2011
LAS CZEKA NAS
W poniedziałek wyruszamy do mojego ukochanego Skępego. Na dwa tygodnie. Będą grzyby, jezioro, poziomki, jagody i przeurocze miasteczko z kozłem fontannowym w centrum. Jupi!
czwartek, 30 czerwca 2011
JEST NADZIEJA
Jak dobrze pójdzie, od września będę pracować. Pół etatu na pół roku. Jako pani od plastyki. Bajka. Akurat tyle, żebym mogła potem rozwiązać umowę i dostać emeryturę. Kurna, oby się udało.
czwartek, 02 czerwca 2011
BABA NIE CIELĘ, SOBIE PORADZI
Niestety, nie w temacie emerytury, tu i baba bezradna. Ale w kwestii złożenia filtra do akwarium to już powód do dumy mam. Wczoraj po szaleństwie zakupowym Kurdupel usiłował sam toto poskładać, bo instrukcji nijakiej nie dołączyli, a baba zajęta rozmyślaniem nad wielością swoich zmartwień głowy do technicznych zawiłości nie miała. Nie wyszło. Dziecię humora straciło, nos zwiesiło i spać poszlim w nastroju paskudnym. Ale dziś baba uznała, że to się musi dać załatwić rozumowo. I poszło. Działa. Jestem genialna.
środa, 01 czerwca 2011
POŚWIĘTOWALIMśmy
A bo, kurde, tez jestem dziecko. Ino sierota. I dlatego sama sobie prezent musiałam zafundować. Porada prawna, która, mam nadzieję, jutro do mnie emalią doleci kosztowała mnie 130 złotych. A potem poszlim z Kurduplem akwarium godziwe Edgarowi Bojownikowi zakupić, bo mu dwie żony obiecalim, a do tego warunki mieszkaniowe musi mieć stosowne. Ponad dwie setki poszły się bimbać. A jeszcze rybie żony mus dokupić. To se, kurde, poświętowalim. Martwić się będę potem, bo przy święcie nie uchodzi.
wtorek, 31 maja 2011
BABA SZUKA ŹRÓDEŁ MAMONY
I znalazła cuś takiego. http://sitetalk.info.pl/ http://www.zarabiam-pasywnie.pl/2011/03/31/site-talk/ Jakby kto się zdecydował, to proszę, proszę, proszę, wpiszcie jako osobę zapraszającą mnie, znaczy się babajaga7911. Bo jak się nie wpisze, to system podrzuca komuś, kto zainwestował. A baba nie inwestowała. Baba liczy na to, że zarobi dzięki zaproszonym i ich dalszym zaproszeniom. Kurde, kolega, który mnie zapraszał w marcu, ma już niezły zysk tygodniowy. A założenie konta nic nie kosztuje, więc jakby co, to... babajaga7911 | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||